Dopiero w latach 80. zaczęto dostrzegać powagę sytuacji na kontynencie afrykańskim. Wojny, wojny domowe i rządy tyranów nie były jedynymi problemami Afryki. System polityczny oparty na dominacji jednej partii i dyktatury wojskowe nic zlikwidowały biedy i zacofania kontynentu. Wydatki na wojsko pochłaniały ogromne sumy, a przywódcy większości państw lekceważyli rolniczy charakter gospodarki ich krajów, finansując imponujące, choć przedwczesne projekty uprzemysłowienia. System gospodarczy państw dysponujących cennymi bogactwami naturalnymi, np. Nigerii, gdzie odkryto złoża ropy naftowej, czy Zambii i Zairu bogatych w rudy miedzi, rozwijał się nierównomiernie, wykorzystując jedynie zasoby surowcowe, co dodatkowo uzależniało gospodarkę państwa od wahań cen na rynkach światowych. Poza tym rosło zadłużenie krajów afrykańskich, które miały kłopoty nawet ze spłaceniem odsetek od zaciągniętych pożyczek.